piątek, 13 kwietnia 2012

Rozdział 4

< oczami Nicole >


Kiedy się obudziłam, słońce było już wysoko na niebie. Otworzyłam oczy i przypomniałam sobie wczorajszy dzień. Hmm. Czy to aby nie był sen? Bo jeśli nie, to Harry Styles jest moim chłopakiem. A to już coś. Wielkie coś. Wstałam z łóżka, ubrałam się w pośpiechu i poszłam do kuchni. Mama akurat gotowała obiad.
- Hejo - przywitałam się, robiąc sobie tosty.
- Witaj, skarbie. Wyspałaś się? - zapytała, mieszając zupę.
- Oj tak, spałam doskonale - odpowiedziałam, choć sama nie byłam tego pewna. Długo nie mogłam zasnąć, bo rozpierała mnie energia. Gdy już zasnęłam, spałam jak zabita. Do teraz mam wątpliwości, co do wczorajszego dnia. Tosty były gotowe, więc szybko zjadłam śniadanie, wzięłam torebkę i wybiegłam z domu, nawet nie mówiąc mamie, dokąd idę. Poszłam w stronę parku. Założyłam słuchawki do uszu i puściłam muzykę. Szłam powoli, wciąż rozmyślając.


< oczami Harrego >


Leżałem na łóżku, z zamkniętymi oczami i usiłowałem zasnąć. Nie spałem chyba pół nocy, bo ciągle myślałem o Nicole. Ta dziewczyna mnie intryguje. Ładna, fajna i ... moja. Uśmiechnąłem się na tą myśl. Byłem masakrycznie zmęczony po nocy, a chłopaki puścili na dole muzykę na cały regulator i drą się w niebogłosy. Upili się kurde, czy jak? Zerwałem się z łóżka, bo przy tym zawodzeniu nie było mowy o dalszym spaniu i zbiegłem na dół.
- Czy wyście powariowali?! Wyłączcie to! - wrzasnąłem, przekrzykując muzykę.  Jako pierwszy o mojej obecności w salonie zorientował się Lou i szybko ściszył dźwięk. Muzyka ucichła, a chłopaki spojrzeli najpierw na mnie, a potem na Louisa.
- Co się stało? - spytał spokojnie Zayn, a ja skierowałem na niego wściekły wzrok.
- Co?! Nic, zupełnie nic! Wyspać się człowiek nie może, bo wam się zachciało tu dyskotekę urządzać! - miotałem się wkurzony po pokoju w tą i z powrotem, mrucząc pod nosem przekleństwa. Liam zagrał tego "odpowiedzialnego" i wyłączył radio.
- Dobra, nie denerwuj się. Sorry, że Cię obudziliśmy - powiedział.
- Teraz już nie zasnę, więc darujcie sobie. Idę robić sobie śniadanie - powiedziałem i ulotniłem się z salonu. Kiedy robiłem kanapki, do kuchni wparował Niall z uśmiechem na twarzy.
- Co Ci tak wesoło? - spytałem ponuro. 
- A tak jakoś. Fajny był wczoraj dzień.
- Tak..fajny. Chcesz kanapkę? - zaproponowałem.
- Mmm no pewnie - odrzekł szybko i wziął dwie kanapki. Ja wziąłem jedną do ręki i wyszedłem z kuchni, zostawiając Nialla samego. Kiedy już byłem po śniadaniu, znowu nie było co robić. Poszedłem więc do salonu obgadać to z chłopakami.
- To co dzisiaj robimy? - zapytałem. Liam wzruszył ramionami, Zayn popatrzył na mnie tępo, a Louis ziewnął. Wyglądało na to, że będziemy się nudzić. Usiadłem na kanapie obok Louisa i przymknąłem oczy. 




< oczami Nicole >


Minęło sporo czasu. Włóczyłam się po parku, słuchając muzyki już ponad godzinę. Nie mam nic do roboty. Ale jak to? Ja? Przecież ja zawsze mam jakieś dobre pomysły, teraz napewno też coś mi wpadnie do głowy. Usiadłam na ławce i myślałam. Po kilku minutach, zerwałam się i wykrzyknęłam 'eureka'. Ludzie w parku dziwnie się na mnie spojrzeli, ale nie przejmowałam się tym. Szybkim krokiem ruszyłam przed siebie. Już wiem, dokąd pójdę.


< oczami  Harrego >


Nawet nie wiem, kiedy zasnąłem. Obudził mnie głos dzwonka do drzwi. Rozespany otworzyłem oczy i przeciągnąłem się. Louis poszedł otworzyć, Niall leżał na dywanie i oglądał jakiś serial, Liam siedział na fotelu obok i czytał książkę, a Zayna nie było.
Po chwili dobiegł mnie głos Lou:
- Harry! Pozwól tutaj na minutkę! - wstałem z sofy i wyszedłem na korytarz. Z początku myślałem, że to sen. Ale to było naprawdę. W korytarzu, przy Louisie stała Nicole.
- Cześć, Harry. Przepraszam, że tak bez zapowiedzi, ale nie dałeś mi swojego numeru, więc nie miałam jak zadzwonić - tłumaczyła. 
- Spoko. Fajnie, że wpadłaś. Nudzimy się tu, jak cholera. Może dzięki Tobie zacznie się coś dziać - mrugnąłem do niej. Byłem zadowolony, że przyszła. Jest wszystkim, o czym mogę teraz myśleć. Poszliśmy razem do salonu i usiedliśmy na sofie. Wziąłem Nicole na kolana, a Louis usiadł obok nas.
- Wydaje mi się, czy wczoraj mówiłeś, że to tylko koleżanka? - spytał.
- Zgadza się, mówiłem tak. Ale również wczoraj, z koleżanki stała się moją dziewczyną - powiedziałem z uśmiechem. Louisa zatkało, Niall spojrzał na mnie zdziwiony, a Liam prawie zachłysnął się powietrzem.
- Hazza, czy Ty choć przez chwilę nie możesz wytrzymać bez dziewczyny? - spytał Lou. - Tydzień temu zerwałeś z Julie, pamiętasz?
- Nie, nie pamiętam - mruknąłem. Bałem się, że Nicole się wkurzy i sobie pójdzie, ona jednak, dalej siedziała mi na kolanach. 
- Louis, daj mu spokój - powiedziała niespodziewanie. - Ja rzuciłam mojego chłopaka trzy dni temu i co z tego? Jedno się kończy, by drugie mogło się zacząć. Nie bądź zły na Harrego, zerwanie to nic takiego - broniła mnie. Lou spojrzał na nią, jakby straciła rozum, a potem machnął dłonią i uśmiechnął się kwaśno.
- Jesteście siebie warci - powiedział tylko i wyszedł z pokoju. Nicole popatrzyła na mnie smutno, ale powiedziałem jej, że mu przejdzie. 
- No to jak? Mówisz, że u was nudno, tak? - spytała. Kiwnąłem głową.
- Masz jakieś plany? - zapytałem, patrząc jej w oczy. Zarumieniła się.
- Może - odpowiedziała tajemniczo. - Co powiecie na imprezkę?
- Ja jestem za - odrzekłem szybko.
- Ja też - powiedział Niall.
- I ja - zakończył Liam, odkładając książkę.
- A co z Lou i Zaynem? - spytała Nicole.
- Bez nich to nie impreza - powiedziałem. Wtedy w progu pojawił się Zayn.
- Wielkie dzięki, Harry. Ja napewno będę - obiecał.
- A Louis? - zmartwiła się Nicole. 
- Przyjdzie. Nie martw się, nic mu nie będzie. Po prostu on lubi się czasem na coś wkurzyć lub pomyśleć nad czyjąś głupotą - zaśmiałem się. Chłopaki powiedzieli, że idą na spacer, więc w domu zostałem tylko ja, Nicole i Louis. Lou ma teraz te swoje humorki, więc poszedłem z Nicole do mojego pokoju...
                                                                                                             
Dobra, ten rozdział trochę dłuższy, bo dostałam wenę twórczą ;) Jutro dodam kolejny ;* 

2 komentarze:

  1. zarąbisty rozdział czekam na następne rozdziałki:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dodam napewno ;) Miło wiedzieć, że ktoś to czyta ;**

      Usuń